Rozmowy podwórkowe z Mariną Garfagnoli vol. 2
- Iwona Abrahamowicz
- 29 cze
- 1 minut(y) czytania
Mari, you are my best talkingaboutdogs friend.
Ktoś widział twojego psa przez 2 godziny.
I zdecydował, jaki jest, na zawsze.
Etykieta przyklejona w ciągu jednego popołudnia potrafi zostać z psem przez całe życie.
„Masz agresywnego psa." „Ten pies nie nadaje się do kontaktu." „Jest lękowy."
Rozmawiałam z Mariną Garfagnoli o tym, jak bardzo te słowa — powiedziane mimochodem, przez kogoś, kto widział psa chwilę — potrafią zamknąć właściciela na jakąkolwiek zmianę. Budujesz mur. I przestajesz sprawdzać, czy po drugiej stronie coś się dzieje.
A dzieje się.
Psy zmieniają się przez całe życie. Starszy pies, który był reaktywny, często z wiekiem staje się spokojniejszy, pewniejszy siebie, bardziej chętny do kontaktu — nie dlatego, że ktoś go „naprawił", ale dlatego, że czas i spokój zrobiły swoje.
Psy adoptowane z trudną historią potrafią w kilka tygodni czy miesięcy zrozumieć nową sytuację i otworzyć się w sposób, który za każdym razem robi na mnie wrażenie.
Pytanie nie brzmi: „jaki jest mój pies?"
Pytanie brzmi: „jaki jest mój pies teraz?"
Czy dajesz sobie i swojemu psu przestrzeń, żeby odpowiedź mogła być inna niż rok temu?
Fragment rozmowy z Mariną Garfagnoli — więcej wkrótce.

Komentarze